Co mam na myśli?🤔💭
🤯Wszechobecne bombardowanie rodziców informacjami na temat rozwoju dziecka.👶
Instagram, Facebook, blogi, celebrytki, ebooki… Rodzice bombardowani są tysiącem informacji, które dotyczą, w jaki sposób karmić🥄🍼, jak rozpoznać zaburzenia mowy👀, kiedy maluch powinien mówić🗣, jak tę mowę stymulować…i to jest ok. Edukujmy👩‍🏫, pokazujmy czerwone flagi🛑, które maja skłonić rodzica do konsultacji.👄💬👥 Pokazujmy co jest normą, a kiedy szukać porady u kogoś kto się na danym temacie zna. Ale jestem przeciwnikiem podawania gotowych rozwiązań i nie dlatego, że uważam logopedię za wiedzę tajemną dla wąskiej grupy wybrańców, ale dlatego, że nadmiar specjalistycznej wiedzy bez poznania podstaw sieje zamęt i chaos.🤯
W rezultacie do gabinetów maluchy trafiają za późno – bo rodzic myśli, że na podstawie publikacji znalezionej w Internecie sam stworzy plan terapii dla swojego dziecka lub- co się często zdarza -przekracza próg gabinetu z gotową diagnozą, bo przecież na forum dla mam był opisany podobny przypadek…
☝️Dlatego rodzice, bądźcie dla swoich dzieci rodzicami, a nie logopedami, psychologami, dietetykami, fizjoterapeutami, lekarzami. Oczywiście trzeba znać podstawy rozwoju malucha, ale po to są specjalistyczne studia, szkolenia, kursy dla specjalistów, aby na Waszych dzieciach nie robić doświadczeń bazując na wiedzy zaczerpniętej od celebrytów, z Internetu czy od sąsiadek, cioć dobra rada, które zawsze wiedza wszystko lepiej na temat Twojego dziecka. 😉